Zobacz jak zdobywaliśmy mistrzostwo w 2003! (wideo)

logo_ckmwlokniarz

Rozpoczynamy serię wideo artykułów poświęconych mniej i bardziej znanym wydarzeniom z przeszłości naszego klubu. Na początek: 21 września 2003. Trudno określić ilu kibiców przybyło w niedzielne popołudnie na Stadion Miejski w Częstochowie. Według szacunków było to niemal 30 tysięcy! Obiekt był wypełniony po brzegi już 2 godziny przed meczem.

Tabela Ekstraligi Żużlowej w 2003 roku ułożyła się w ten sposób, że to ostatnia kolejka rundy finałowej decydowała o Drużynowym Mistrzostwie Polski. Stawce przewodziła ekipa Apatora-Adriany z 30 dużymi punktami na koncie, a drugie miejsce zajmował Top Secret Włókniarz z 28 punktami. Ponieważ w Toruniu padł wynik 46:44 dla “Aniołów”, Włókniarz musiał ten pojedynek wygrać przynajmniej w tym samym stosunku (w razie równej ilości dużych punktów, w pierwszej kolejności decydował wynik bezpośredniego pojedynku).

Dwa pierwsze biegi zostały wygrane przez częstochowian podwójnie, a na tablicy wyników pojawił się rezultat 10:2 dla “Lwów”. Po 9 wyścigu było już 35:19 i wydawało się że losy mistrzowskiego tytułu są prawie rozstrzygnięte. Wtedy jednak drużyna Apatora-Adriany pokazała, że nieprzypadkowo zajmowała przed meczem pozycję lidera rozgrywek. Biegi od 10 do 12 zostały wygrane przez naszych rywali odpowiednio 2:4, 2:4 i 1:5. Przed biegami nominowanymi było już tylko 40:32. Bieg 13 i kolejne 1:5 dla Apatora, a przewaga Włókniarza zmalała do 4 punktów (41:37). Wydawało się że nic nie zatrzyma rozpędzonych i będących na fali jeźdźców z Torunia.

W biegu 14 pod taśmą stanęli, od strony Włókniarza: Andreas Jonsson (CZ) i Sebastian Ułamek (N), a od strony naszych rywali: Tomasz Bajerski (Ż) i Piotr Protasiewicz (B)

W biegu 15 padł remis. Końcowy wynik meczu: 49:41 dla Włókniarza Częstochowa, co dało naszej drużynie czwarty w historii tytuł Drużynowego Mistrza Polski, a marynarka prezesa Mariana Maślanki spłonęła pierwszy i jak do tej pory ostatni raz.

Zobacz także:

Komentarze kibiców (7)

  1. adrian92152 pisze:

    no to był dobry czas kiedy nasi zdobyli mistrzostwo ;D chcę aby te czasy powróciły ;D

  2. marecki75 pisze:

    aż łza się w oku kręci… bilety kupione tydzień wcześniej, stadion na dwie godziny przed pękał w szwach. Liczę, że wrócą te czasy!

  3. matickm2012 pisze:

    bylem an tym meczukiedy mialem 4 lataka sziedialem tacie na barana i sie tylko cieszylem tylko szkoda ze to nasz jak narazie ostatni tytul

  4. Norb1t pisze:

    Byłem na tym meczu z dziadkiem i tatą miałem 7,5 roku i siedziałem na schodkach;d bo miejsc nie było.

  5. bialozielonyyy pisze:

    Pamietam to a po meczu co sie dzialo ufff! w Poniedzialek musialem isc do TZN-u sie uczyc….wygladalem jak nieboszczyk hehe super wspomnienia! Hej Hej CKM!!!

  6. przemekkostrzewa09 pisze:

    ale to było dawno temu jeszcze kamery filmowały na czarno-biało :D

Dodaj komentarz