Dospel CKM Włókniarz Częstochowa!

wazne_dospel

Konia z rzędem temu, kto przewidziałby taki rozwój sytuacji w szare czwartkowe popołudnie. Od kilku dni we Włókniarzu cieszono się z pozytywnego zakończenia rozmów z Jurajskim Domem Brokerskim, który miał pojawić się w nazwie klubu. Na dwie godziny przed zwołaną na prośbę sponsora konferencją, ostatecznie JDB postanowiło wycofać się z wcześniejszych ustaleń. Gdy wydawało się, że sytuacja jest beznadziejna, powrócono do zawieszonych negocjacji z innymi potencjalnymi sponsorami.

Na ten dzień kibice częstochowskiego Włókniarza czekali od bardzo dawna. W końcu nadeszła ta radosna chwila i w nazwie drużyny miał pojawić się sponsor, lecz w momencie, gdy powinniśmy świętować, dopadła nas szokująca informacja o zmianie decyzji przez pana Sebastiana Bogusa, właściciela m.in. Jurajskiego Domu Brokerskiego. Klub postanowił nie odwoływać konferencji prasowej i przedstawić dziennikarzom sytuację. Zaprezentowano m.in. gotowy kewlar z wyszytą nazwą Jurajskiego Domu Brokerskiego w miejscu przeznaczonym dla sponsora tytularnego. – Dwukrotnie z panem Sebastianem Bogusem kończyliśmy rozmowy uściśnięciem dłoni. W związku z naglącymi nas terminami przygotowaliśmy kewlary, a nawet bilety na mecz z Polonią Bydgoszcz, gdzie w nazwie Włókniarza znajduje się już Jurajski Dom Brokerski. Tymczasem na dwie godziny przed konferencją pan Bogus przysłał nam inne warunki umowy, uwłaczające marce CKM Włókniarz. Nie mogliśmy na to przystać – mówił wyraźnie rozgoryczony prezes CKM Włókniarz SA, Paweł Mizgalski.

Jednocześnie Paweł Mizgalski w tym momencie podkreślił, co bardzo istotne, iż sponsor tytularny Włókniarza miał być wisienką na torcie wszystkich działań, jakie przeprowadzono podczas zimowej przerwy. Jego brak nie oznaczałby zakłócenia płynności finansowej klubu. Stan klubowej kasy jest bardzo dobry. - Wejście sponsora tytularnego w nazwę klubu to dla nas potwierdzenie tego, o czym mówimy od dawna, iż budujemy poważną markę. Stajemy się w ten sposób automatycznie wiarygodni – oceniał po konferencji Mizgalski.

Jeszcze na około godzinę przed planowanym rozpoczęciem konferencji wykonano kilka telefonów z drobną nadzieją, że któraś z firm, z którą prowadzono rozmowy na temat ewentualnego wsparcia w formie sponsora tytularnego zainteresuje się nieprzewidzianym rozwojem sytuacji i zdecyduje przejąć warunki uzgodnione z firmą JDB. Pozytywnie odniosła się do tego firma Dospel. Prezes firmy z dyrektorem generalnym zjawili się w siedzibie klubu jak najszybciej mogli. Rozmowy prowadzono za zamkniętymi drzwiami w gabinecie prezesa. Klub reprezentowali współwłaściciele Włókniarza z Ireneuszem Winiarskim na czele. W ekspresowym tempie Ireneusz Winiarski wraz z dyrektorem generalnym Dospelu, panem Michałem Sitkiem doszli do porozumienia. Trzeba w tym miejscu podkreślić ogromną rolę dyrektora generalnego, który nakłonił prezesa firmy Dospel, Sebastiana Myśliwca do współpracy z Włókniarzem i od początku pozytywnie odnosił się do wszelkich negocjacji. W tym czasie na górze, w pubie „Na wirażu” trwała już konferencja prasowa, podczas której prezes Mizgalski przekazywał dziennikarzom wieści dotyczące nieprofesjonalnego zachowania Jurajskiego Domu Brokerskiego.

W trakcie konferencji w sali zjawił się Ireneusz Winiarski, który poprosił prezesa Mizgalskiego na rozmowę w cztery oczy. Po jej zakończeniu przygnębiona mina Pawła Mizgalskiego diametralnie się zmieniła. - Sytuacja rozwija się niezwykle dynamicznie. Pierwsze warunki uzgodnione z firmą JDB, nie te zaproponowane przez nich dzisiaj, tylko te dograne wcześniej zdecydowała się przejąć firma Dospel. W związku z tym chciałbym przekazać, iż Dospel będzie sponsorem tytularnym klubu w sezonie 2012 – obwieścił prezes Włókniarza. W sali rozległy się brawa.

Warto również dodać, iż klub będzie starał się o odszkodowanie od firmy JDB za poniesione koszta przygotowania kewlarów oraz biletów. W tej sprawie prowadzone są już konsultacje prawne. Nie bez powodu na konferencji prasowej obecny był wszak Dariusz Śleszyński, członek rady nadzorczej Włókniarza oraz prawnik. W skrajnym przypadku sprawa może zakończyć się na drodze sądowej, ale tego Włókniarz chciałby uniknąć. - Nie szukamy zemsty. Chcemy jedynie odzyskać koszta, które ponieśliśmy nie ze swojej winy – stwierdził prezes Paweł Mizgalski.

Niebawem opublikujemy obszerniejsze wypowiedzi prezesa Pawła Mizgalskiego oraz prezesa firmy Dospel, Sebastiana Myśliwca. Bądźcie z nami! Włókniarz!


Zobacz także:

Komentarze kibiców (4)

  1. Tobor24 pisze:

    Bardzo dobra wiadomość :D W Włókniarzu coraz lepiej się dzieje i mam nadzieję że tak się utrzyma. Czekamy na kolejną dobrą wiadomość czyli awans do play-off.

  2. Flo pisze:

    Po 3 latach mamy sponsora tytularnego, brawo dla obecnych działaczy i Dziękujemy firmie DOSPEL za wsparcie w “podbramkowej” sytuacji dla Włokniarza. Z drugiej strony patrząc dobrze że ten Dom Brokerski wycofał sie za w czasu a nie jak Złomrex w połowie sezonu zostawiając klub samemu sobie…

  3. marecki75 pisze:

    hehe…. Hitchcock by tego lepiej nie wymyślił :-)
    -super sprawa!

Dodaj komentarz