Bolesny cios od Stali

wazne_zawodnicy3

To miało być wielkie żużlowe święto w Częstochowie. Tymczasem otrzymaliśmy knock-out. O ile można było spodziewać się ogromnego oporu ze strony Stali Gorzów, to nikt nawet nie przypuszczał, że w niedzielę Lwy zostaną rozgromione. Pewne porzekadło mówi, że „przegrywać też trzeba umieć” i porażki należy przyjmować z godnością.

Na wstępie wielkie dzięki dla Was, drodzy Kibice, że ponownie w tym sezonie zapełniliście trybuny naszego stadionu praktycznie po same brzegi. Ponadto jesteśmy zadowoleni, iż dostajemy od Was głosy, że zdecydowanie poprawiła się organizacja i logistyka podczas niedzielnej konfrontacji w porównaniu do inauguracji z bydgoską Polonią 29 kwietnia. To też Wasza zasługa, gdyż spora część z Was wysłuchała naszych apeli i zaopatrzyła się w wejściówki wcześniej oraz nie czekała na ostatnią chwilę z przybyciem na stadion. Niestety, poza tym 6 maja nie mieliśmy więcej powodów do radości.

Wszyscy przecieraliśmy oczy ze zdumienia, gdy po pięciu pierwszych gonitwach nasi zawodnicy zdobyli raptem… 5 punktów! Przewaga Stali była wręcz druzgocąca. Gorzowianie pewnie wygrywali starty, które okazywały się kluczem do sukcesu. Biało-zieloni natomiast od samego początku nie potrafili się odnaleźć. Aż trzykrotnie rozgrywano wyścig juniorski. Na nasze nieszczęście na drugim łuku przewodzący stawce Artur Czaja zanotował upadek i został wykluczony. W późniejszej fazie meczu z problemami sprzętowymi zmagał się Grzegorz Zengota, taśmy dotknął Grigorij Łaguta, a po ryzykownej akcji dwa punkty na dystansie stracił Kenneth Bjerre. Ten mecz się nam nie układał.

Nie trudno oprzeć się wrażeniu, iż po kilku szybkich ciosach zadanych przez przyjezdnych nasza drużyna została zamroczona. Jako pierwszy rękawicę podjął Daniel Nermark. Szwed, którego start jeszcze w czwartek wisiał na włosku, walczył jak prawdziwy lew przerywając passę podwójnych zwycięstw gorzowian. Takiego wytchnienia ewidentnie biało-zieloni potrzebowali. Jednak szanse na odrobienie strat były już jedynie iluzoryczne.

Ostatecznie pojedynek zakończył się triumfem gorzowian w stosunku 58:32. Wielu kibiców nie wytrzymało i opuściło trybuny Areny Częstochowa już po pierwszych biegach. Na stadionie, jak i poza nim, fani zastanawiali się, co stało się z naszą drużyną. Winą głównie zaczęto obarczać sposób przygotowania toru oraz odpowiedzialnego za to Janusza Stachyrę. Sam trener odpierał zarzuty i radził zawodnikom nie narzekać na owal, udzielając im przy tym wskazówek dotyczących ustawień sprzętowych. Grigorij Łaguta po zawodach stwierdził, że tor niewiele różnił się od tego podczas konfrontacji z Bydgoszczą. Z kolei nieco innego zdania był Grzegorz Zengota. W ten sposób pojawiło się kilka wersji, a niektórzy Kibice do tej pory starają się rozstrzygnąć, co było najważniejszą przyczyną porażki Lwów.

W tym miejscu należy zadać sobie pytanie, czy takie rozważania i wzajemne obarczanie się winą mają jakikolwiek sens. Drużyna Włókniarza pojechała słabo i tego ukryć się nie da. Los chciał, że tego dnia do Częstochowy zawitał jeden z głównych pretendentów do tytułu, drużyna kompletna, która pokazała swoją ogromną siłę. Przy okazji gratulujemy gorzowianom sukcesu podczas niedzielnej rywalizacji.

W naszej ekipie pełna mobilizacja. Staramy się nie rozpamiętywać tego, co było, tylko podnieść się po tej klęsce. Zostały już wyciągnięte odpowiednie wnioski i mamy nadzieję, iż więcej w tym sezonie tak bezradnego Włókniarza nie ujrzymy. Przed nami kolejne potyczki w Enea Ekstralidze i to właśnie teraz nasze Lwy będą potrzebowały Waszego wsparcia! Musimy stanowić monolit zachowując jedność! Pokażcie im, że pomimo niepowodzenia w minioną niedzielę, fani są z nimi. W nadchodzącej kolejce zmierzymy się z Lotosem Wybrzeżem Gdańsk. Wyjazd daleki, ale już tydzień później konfrontacja z Unibaksem Toruń, rywalem, który co najmniej od lat 90-tych elektryzował kibiców. Udowodnijmy, że jesteśmy z Włókniarzem na dobre i na złe i nie bez kozery to właśnie fani Lwów otrzymali tytuł najlepszych kibiców w roku 2011!

- Już wiem, co czuje bokser po ciężkim knock-outcie. Ale nie poddajemy się. Nadal wierzę w tych chłopaków. Liczę, że kibice również – oznajmił Ireneusz Winiarski, jeden z właścicieli klubu. Piękno sportu polega na tym, iż jest on nieprzewidywalny. Akurat w niedzielę boleśnie przekonaliśmy się o tym my.

Zobacz także:

Komentarze kibiców (25)

  1. jurandos pisze:

    A jeszcze co do toru że się go nie da przygotować tak jak w poprzednim sezonie bo jest dosypana nawierzchnia to kompletna bzdura bo na3-4 godziny przed zawodami wystarczy puścić młodzieżowców żeby porobili po parę kółek wtedy zewnętrza się odsypie i tor będzie do ścigania-wystarczy tylko trochę pomyśleć zakute pały.

  2. ja455 pisze:

    Wszyscy chcą żeby tor był to walki to wszystko i nic więcej nasi Chłopcy zrobią widowisko i emocje.

  3. _kama_ pisze:

    Rozumiem, że bez mojego dopingu na stadionie zawodnicy Włókniarza mogli pojechać trochę gorzej, no ale żeby przegrać tak dużą ilością punktów? A tak na serio, to spodziewałam się, że będzie trudno wygrać z Gorzowem, ale nie aż tak. I to jeszcze na własnym torze, masakra. Już o tym kiedyś pisałam, ale to właśnie te trudne mecze pozwalają wyłonić tę grupę kibiców, którzy zamiast gwizdać na swoich zawodników, wspierają ich. Bez względu na to czy przegramy 30:60, czy wygramy 60:30 – moja miłość do Klubu nie maleje ani nie wzrasta, zawsze jest taka sama. Zmienia się jedynie mój nastrój, bo trudno żebym po przegranej wyszła ze stadionu z bananem na twarzy, ale szalik za okno auta wywieszę. Jestem dumna, że mam możliwość kibicowania Włókniarzowi i nie zmieni tego żadna porażka. Dla jednych żużel jest częścią życia, dla innych sposobem na życie, a dla jeszcze innych całym życiem i motywacją do niego.

  4. kamilex38 pisze:

    no cóż raz się wygrywa raz przegrywa

  5. Bada Bing pisze:

    (…)Do zarządu klubu CKM Włókniarz Dospel Częstochowa. My kibice naszego klubu żużlowego CKM Włókniarz Dospel Częstochowa,zwracamy się z prośbą do zarządu klubu aby poczynił starania,w związku z negatywnym przygotowaniem toru przez Pana Janusza Stachyrę na ostatni występ naszej ukochanej drużyny z zespołem Stali Gorzów.Otóż ww Pan Stachyra tym działaniem popsuł widowisko w dniu 6 maja 2012 r,co przyczyniło się do olbrzymiej porażki naszej ukochanej drużyny.Jednocześnie przepraszamy kibiców naszego klubu oraz widzów TVP SPORT z całego kraju i z zagranicy za tak żenujący występ naszych zawodników,próbujących utrzymać się na motocyklach na tak spreparowanym torze jakiego u nas nigdy nie było,osiągnięty wynik 5-25 po 5 biegach na swoim torze z takimi dobrymi zawodnikami jakich mamy w swoim składzie jest bliski prawdopodobieństwa trafienia 6 w lotto więc proszę zwrócić uwagę po czyjej stronie jest wina. Działaniem tym Pan Janusz Stachyra naraził klub na potężne straty finansowe,co wiąże się z mniejszą frekwencją na następnych spotkaniach.Dlatego też my kibice naszej ukochanej drużyny nie chcemy Pana Stachyry w naszym klubie w którym do tej pory była wspaniała atmosfera i wspaniały tor do walki żużlowej (…)

    (…)ech, ciezko napisac cos o stachyrze bez ryzyka usuniecia posta bo przeciez same brzydkie slowa sie nasuwaja. problemem stachyry jest wredny charakter i przerost ego. przeciez jako zawodnik zachowywal sie podobnie. wszszynal konflikty, rznal madrzejszego od wszystkich a porazki zawsze zwalal na kolegow z druzyny, do nikogo nie mial szacunku. byl taki zuzlowiec dawniej eugeniusz blaszak, ktory po dwoch sezonach musial ewakuowac sie z rzeszowa gdzie rzadzil i dzielil mlody stachyra. z tego co wiem do dzisiaj sa skonfliktowani. te same zachowania przeniosl na trenerke. juz kilka dni temu dal wyraz swojego prostactwa publicznie mieszajac z blotem harrisa. teraz zas przeszedl samego siebie obarczajac wina za porazke zawodnikow a z siebie robiac swietego. tylko laik moze nie zauwazyc ze sposob przygotowania toru w czestochowie rozni sie znaczaco od zeszlego roku gdzie walka byla przednia. o wiele wiekszym wzmocnieniem wlokniarza od pozyskania bjerre byloby wywalenie stachyry!!! (…)

    (…)Stachyra powinieneś uderzyć się w pierś i wziąść w jakimś stopniu odpowiedzialność za to co stało się w niedzielę. Ty jesteś trenerem i Ty odpowiadasz za tor, a Ty chcesz wszystko zwalić na zawodników. Nie po to cały zeszły sezon budowaliśmy to co teraz mamy, czyli fajną drużynę i pełny stadion. Przez twoją konfliktowość i arogancję wszystko możemy stracić, a zaufanie odbudować później kibiców jest bardzo trudno. Przed sezonem głosiłeś jaki to tor będziesz przygotowywał, przede wszystkim taki, żeby był pod naszych, żeby na nim wygrywali. Póki co robisz tor pod gości, mało tego taki, że nasi nie umieją się na nim połapać, ale co gorsze zabijasz widowisko które mieliśmy w zeszłym sezonie.Liczy się się tylko start i krawężnik pierwszej części meczu, a nie o to chodziło. Byłem na meczu z Bydzią i tor nie był taki twardy jak teraz, więc bajek nie opowiadaj. Jakbyś miał trochę honoru umiałbyś się przyznać do błędu. Ty jednak za wszelką cenę próbujesz się wybielić i pokazać, że nic nie masz sobie do zarzucenia. Nie tędy droga ,,trenerze” i ,,toromistrzu”. Pycha przez Ciebie przemawia. Nie pozwolimy zniszczyc przez człowieka z zewnątrz, to na co cały zeszły sezon pracowaliśmy wszyscy wspólnie. Dzisiaj zadzwonię do klubu i przekaże swoje spostrzeżenia i wielu innych kibioców. Wracaj skąd przyszedłeś i tam mieszaj. Nie p[otrzebujemy takich ludzi we Włókniarzu jak ty (…)

    Radzę działaczom Włókniarza prześledzić komentarze na SF pod tematem wywiadu ze Stachyrą jeśli oczywiście liczycie się ze zdaniem kibiców i chcecie utrzymać frekwencję, chociaż po tym blamażu i tak będzie niezmiernie trudne

  6. ola87 pisze:

    Nie ma sensu obarczać się nawzajem winą!!!!!!!!!Porażka może przydarzyć się każdemu!!!!!!Prawdziwy kibic jest ze swoim zespołem na dobre i na złe!!!!!!!!!Więc 20.05 wszyscy prawdziwi kibice spotykamy się na Olsztyńskiej:)
    ps. do KRYSTIANA jeśli chcesz zwrotu pieniędzy to może czas zmienić drużynę(dyscyplinę),której “teoretycznie” kibicujesz.

  7. poszfa554 pisze:

    Przed meczę z Polonią kolejki za biletami, przed ostatnim spotkaniem kolejki do wejść na stadion, czy nie można otworzyć więcej wejść?? Włodarze klubu powinni się zastanowić nad miejscami numerowanymi, żeby nie było sytuacji gdy dwa “karki” zajmują 10 miejsc!!

  8. harry pisze:

    Rozumiem że apel o nie obarczanie winą skierowany jest do kibiców domagających się zwolnienia Pana Stachyry. Idea tworzenia monolitu sama w sobie warta poparcia jednak najpierw należy zacząć od góry, czyli od najbardziej zainteresowanego. Skoro nie potrafi wstrzymać się z niektórymi wypowiedziami to może ich po prostu zakazać? Naprawdę tego typu opinie jakie pojawiły się w mediach powinny padać w zamkniętym gronie między zawodnikami, a trenerem. Przyczyna jest prosta nam kibicom jest za tego typu słowa wstyd, szczególnie wygłaszane w telewizji.
    Co do przygotowania toru. Specjalistą nie jestem, może najnormalniej w świecie nie da się go przygotować tak jak w zeszłym roku. Wtedy wystarczy wydać proste oświadczenie w stylu “będziemy się starać przygotowywać tor do walki, ale na dzień dzisiejszy jest to niemożliwe z powodu dosypania nowej nawierzchni”. Proste, myślę że kibice zrozumieją. Bo nawet mecz z Bydgoszczą choć coś tam się działo w porównaniu z zeszłym sezonem był słabiutki. Ja osobiście idąc na stadion oczekiwałem takiego samego poziomu widowisk jak w zeszłym roku i jak do tej pory czuję się po prostu oszukany.
    Szczerze mówiąc mam nadzieję że tego toru nie da się przygotować tak jak w zeszłym roku bo inaczej mamy do czynienia z bardzo dziwnym zachowaniem. Oto grupa ludzi przejęła klub, władowała w niego sporo pieniędzy, a teraz zmniejsza sobie wpływy z biletów poprzez fundowanie nudnego widowiska. Zupełna głupota o którą nowych właścicieli nie podejrzewam.
    Pozdrawiam.

    • wild pisze:

      Moim zdaniem tor na Bydgoszcz był przygotowany perfekcyjnie. W końcu doczekałem się sytuacji gdy nasi zawodnicy byli przygotowani pod względem technicznym do warunków torowych, Poloniści nie potrafili odszyfrować odpowiednich ustawień, było kilka bardzo ładnych akcji, a najważniejsze – od początku prowadziliśmy i gdyby nie dekoncentracja w ostatnich biegach rozbilibyśmy Bydgoszcz do 35.
      Zeszły sezon zostawmy w spokoju, samo widowisko to nie wszystko, w dodatku ja lubię patrzeć gdy to nasi zawodnicy objeżdżają rywali, a nie odwrotnie, co w zeszłym sezonie też miało miejsce. Wątpię by ktokolwiek chciał oglądać powtórkę z meczu ze Startem, czas oderwać się od ogona tabeli, a do tego są potrzebne punkty zdobywane na własnym, przygotowanym pod swoje motocykle, torze.

  9. Jazzman pisze:

    Tak Krystian jest możliwość. Zarząd ustalił też że ty będziesz płacił za bilet tylko po wygranych meczach lub nawet kiedy zechcesz.
    Kiedyś Jurek Baszanowski jak zawodnicy stękali na tor śmiał się i mówił “ja za wami po Polsce toru nie będę woził” i tamtan Włókniarz walczył wszędzie. Teraz panowie żużlowcy marudzą już nawet na własny tor… No ale to nie są chłopaki z Czewy, jak kiedyś, tylko grupka najemników którzy po sezonie pójdą tam czy siam.

  10. jurandos pisze:

    Jak tor nadal będzie tak przygotowywany że będą decydowały tylko starty a na dystansie jazda gęsiego i zero emocji to zapewniam was że frekwencja na meczach będzie góra 5tyś.Kibice nie chcą takiej żenady oglądać-w ubiegłym sezonie pomimo słabszego składu to w każdym meczu były emocje walka do samej mety a teraz to co?Po pierwszym łuku można się przespać przez kolejne cztery kółka.Odsunąć p.Stachyrę od przygotowania toru bo chłop zupełnie się nie orientuje o co chodzi w Częstochowie i czego pragną kibice.Zrobić tor taki jak w poprzednim sezonie a niezależnie od wyników trybuny będą zapełnione.

  11. dominoracing pisze:

    Moim zdaniem to nie wina toru . Tak samo jakby mieli pojechać do gdańska i mówić ,że tor im nie pasuje ?! To są żużlowcy powinni być przygotowani na każdy tor ,kto zrobi to lepiej wygra. Proste

  12. RYSIEKPYSIEK pisze:

    Tor był zły i to nie podlega dyskusji, do zawodników bym sie nie czepiał robili co mogli i trzeba ich motywować a nie opierniczać.
    Druga sprawa to trener raz można dać ciała ale jesli to sie powtórzy to dla mnie jest do zwolnienia.
    Pozostaje jeszcze kwestia dopasowania do toru Stali od pierwszego startu byli super dopasowani skąd wiedzieli jaki będzie tor czy ktoś im taką informację sprzedał? Podobno TAK!!!

    • karmal pisze:

      Aj nie doszukuj się jakiś machlojek sprzedawczykowych bo to raczej sensu by nie miało.
      Zobacz że Bjerre też przyjechał niedopasowany i zapierdzielał ładnie !

      Fakt jest taki, że tor był inaczej przygotowany niż to, na co nasze Lwy były przygotowane :(

  13. lysy pisze:

    Pisałem już to w zeszłym roku .Jak sprawozdawcą(komentatorem) na stadionie jest Tomasz Lorek to zawsze przegrywamy.Tomasz Lorek jest wybitnym komentatorem i fachowcem ale przynosi pecha naszej drużynie .

  14. nukama71 pisze:

    Chcę wypowiedzieć się na temat organizacji. Całe lata mogliśmy wchodzić na stadion razem z kibicami gości od ulicy Żużlowej. Nic nigdy nikomu się nie stało. Wraz z nastaniem nowych władz okazało się, że wchodząc tym wejściem zagrażamy tym 15 kibicom drużyn gości. Miała być ścieżka. Okazało się, że właściciele terenu nie wyrazili zgody, ale o tym dowiedzieliśmy się próbując wejść opisaną drogą. Proszę. Pozwólcie nam wchodzić tą bramką. Skoro już tam zrobiliście bramki, to ustawcie je tak, abyśmy mogli przez nie wejść. Odgradzamy sektor gości robiąc małe przejście dla kibiców Włókniarza. Szczerze. Zawsze po meczu na tym wejściu stał samochód policji. Teraz nie ma nikogo ! Jakie to zabezpieczenie bezpieczeństwa po meczu. Wychodzimy my, kibice Włókniarza i stoją samochody kibiców gości, To się może dziać. Ale wtedy już nie ma żadnych służb porządkowych. Najważniejsze, żeby przed meczem nie było dymu ??? A po ??? Po ostatnim meczu , wychodząc, minęliśmy w tej bramce z 10 kibiców Gorzowa. I minęliśmy też ochroniarzy, którzy opuszczali swoje miejsce pracy. Pytanie. Wtedy już bezpieczeństwo się nie liczy ???

  15. Jerry pisze:

    “W tym miejscu należy zadać sobie pytanie, czy takie rozważania i wzajemne obarczanie się winą mają jakikolwiek sens.” W pierwszej kolejności to Pan Stachyra obarczył winą tylko i wyłącznie zawodników. Najpierw publicznie skrytykował Harrisa, teraz zarzuca pozostałym brak profesjonalizmu, a przy okazji ‘przeprasza’ kibiców w imieniu zawodników sam zaś w żadnym stopniu nie poczuwa się do winy.

  16. karmal pisze:

    Ja Was proszę, nie róbcie takiego toru gdzie będą liczyć się tylko starty a później jazda gęsiego :(
    To będzie nudne… a ludzie zaczynają już to widzieć. Nasi dopiero zaczęli jechać jak tor był do ścigania!
    Nie róbcie drugiego Wrocławia – bo wtedy frekwencja będzie taka jak we Wrocławiu :(((

  17. czewa123 pisze:

    To ja pytam dlaczego nasi zawodnicy potrafiom jechać w Lesznie Tarnowie a u nas co.dlaczego tylu kibiców było rok temu,bo była walka na torze i to się podoba a nie teraz start i kreda a Grisza lubi po orbicie

  18. Krystian pisze:

    Czy jest mozliwosc zwrotu biletu z meczu z gorzowem ? bo przyszedlem na zuzel a nie na to co odbylo sie na stadionie? gdzie mozna przyjsc odebrac pieniadze ?

Dodaj komentarz