Przed finałową rundą GP w Toruniu: Holder czy Pedersen?

logo_speedwaygrandprix

Dopiero ostatni turniej Grand Prix zadecyduje o tym który zawodnik sięgnie w tym sezonie po tytuł Indywidualnego Mistrza Świata. Liderem cyklu przed decydującą batalią, która odbędzie się w sobotę w Toruniu jest Chris Holder. Australijczyk ma jednak zaledwie dwa punkty przewagi nad Duńczykiem Nickim Pedersenem.

Przed startem tegorocznych zmagań o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata największymi faworytami byli medaliści z roku poprzedniego: Greg Hancock, Jarosław Hampel oraz Andreas Jonsson. Wspominano również o Jasonie Crumpie i Nickim Pedersenie, którzy niejednokrotnie zdobywali złote medale tego elitarnego cyklu, jednak nikt nie wymieniał Chrisa Holdera. Potwierdzeniem przedsezonowych typów był niejako pierwszy turniej zorganizowany w słonecznym Auckland. Prym wiodła w nim “stara gwardia” wyjadaczy, a Holder, ósmy zawodnik cyklu Grand Prix 2011, zajął na inaugurację dopiero dwunaste miejsce.

Australijczyk na szczęście szybko poukładał wszystkie sprawy i w kolejnym turnieju był pierwszy dając sygnał, że nie można skreślać go już na samym starcie. Ilość turniejów spowodowała, że w czołówce klasyfikacji generalnej mijanek było nie mniej niż w emocjonującym wyścigu finałowym Grand Prix. Wszystko wskazywało jednak na to, że Greg Hancock panuje nad sytuacją i jest na ostatniej prostej po trzeci tytuł. Niestety w amerykańskiej maszynce do zdobywania punktów coś się zacięło. Hancock spadł w klasyfikacji przed ostatnim turniejem na trzecie miejsce i choć ma jeszcze matematyczne szanse na złoty medal będzie raczej skupiał się na obronie trzeciego miejsca.

Oczy wszystkich kibiców skierowane są na Chrisa Holdera oraz Nickiego Pedersena. Co ciekawe obaj zawodnicy w dwóch poprzednich turniejach rozgrywanych w Toruniu nie notowali dobrych występów. W roku 2010 Pedersen był szósty, a Holder ósmy, natomiast rok później obaj pojechali jeszcze gorzej. Australijczyk zakończył turniej na dziewiątym miejscu, a Duńczyk był dopiero dwunasty! Teraz ma być zupełnie inaczej, ponieważ zarówno Pedersen jak i Holder celują w finał. Atutem “Powera” jest bez wątpienia doświadczenie, zadziorność na torze i perfekcyjne przygotowanie motocykli. “Crispy” z kolei doskonale zna wszystkie ścieżki toruńskiej Motoareny, a ponadto będzie mógł liczyć na wsparcie publiczności.

Niestety w walce o medale nie będą liczyć się Polacy. Tomasz Gollob miewał w tym sezonie odpowiednie momenty, jednak zdarzały mu się również wpadki. Jarosław Hampel z kolei przegrał z pechem. - Nie wyobrażam sobie, że nie dostanę dzikiej karty. W dwóch poprzednich sezonach stawałem na podium klasyfikacji generalnej cyklu, a w tym sezonie z walki o tytuł wykluczyła mnie kontuzja nogi, której doznałem podczas turnieju Grand Prix w Kopenhadze. Gdybym nie dostał stałej dzikiej karty, byłaby to w moim mniemaniu decyzja nienormalna i absolutnie niesprawiedliwa – powiedział Jarosław Hampel.

Początek sobotnich zawodów o godzinie 19.00. Sędziować będzie Craig Ackroyd.

Lista startowa:
1. Hans Andersen (Dania)
2. Jarosław Hampel (Polska)
3. Martin Vaculik (Słowacja)
4. Andreas Jonsson (Szwecja)
5. Tomasz Gollob (Polska)
6. Greg Hancock (USA)
7. Nicki Pedersen (Dania)
8. Peter Ljung (Szwecja)
9. Chris Harris (Wielka Brytania)
10. Emil Sajfutdinow (Rosja)
11. Antonio Lindbaeck (Szwecja)
12. Bjarne Pedersen (Dania)
13. Fredrik Lindgren (Szwecja)
14. Chris Holder (Australia)
15. Jason Crump (Australia)
16. Maciej Janowski (Polska)
17. Emil Pulczyński (Polska)
18. Kamil Pulczyński (Polska)

Czołówka klasyfikacji generalnej:
1. Chris Holder 145
2. Nicki Pedersen 143
3. Greg Hancock 135
4. Emij Sajfutdinov 122
5. Jason Crump 121
6. Tomasz Gollob 121
7. Fredrik Lindgren 111
8. Antonio Lindbaeck 103

Wojciech Ciepiela

Zobacz także:

Dodaj komentarz