Unibax pokonał Włókniarz

wazne_stadion_motoarena

Osłabiony brakiem Emila Sajfutdinowa Dospel Włókniarz Częstochowa przegrał w Toruniu z tamtejszym Unibaksem 50:40. Najlepszym zawodnikiem Lwów był Grigorij Łaguta, który w sześciu startach zdobył 14 punktów. Kapitana biało-zielonych dzielnie wspierał Michael Jepsen Jensen, zdobywca 11. “oczek”.

Dospel CKM Włókniarz Częstochowa – 40
1. Grigorij Łaguta – 14 (2,3,3,3,3,d)
2. Rafał Szombierski – 1 (0,0,1,-)
3. Rune Holta – 6+2 (0,1,1*,2*,2)
4. Michael Jepsen Jensen – 11 (1,3,2,2,2,1)
5. Mirosław Jabłoński – 4+1 (1,2,-,1*,0)
6. Artur Czaja – 3 (3,0,0)
7. Adam Strzelec – 1 (1,0,d)

Unibax Toruń – 50
9. Chris Holder – 13+1 (3,2,3,3,0,2*)
10. Kamil Brzozowski – 4 (1,1,0,1,0,1)
11. Adrian Miedziński – 14+2 (2*,1*,3,2,3,3)
12. Darcy Ward – ZZ
13. Tomasz Gollob – 13+1 (3,2*,2,2,1,3)
14. Paweł Przedpełski – 3+1 (2,0,1*)
15. Emil Pulczyński – 3 (0,3,0)

Bieg po biegu:

1. Holder, Łaguta, Brzozowski, Szombierski 4:2
2. Czaja, Przedpełski, Strzelec, Pulczyński 2:4 (6:6)
3. Gollob, Miedziński, Jensen, Holta 5:1 (11:7)
4. Pulczyński, Gollob, Jabłoński, Strzelec 5:1 (16:8)
5. Łaguta, Holder, Miedziński, Szombierski 3:3 (19:11)
6. Jensen, Gollob, Holta, Przedpełski 2:4 (21:15)
7. Holder, Jabłoński, Brzozowski, Czaja 4:2 (25:17)
8. Łaguta, Gollob, Szombierski, Pulczyński 2:4 (27:21)
9. Holder, Jensen, Holta, Brzozowski 3:3 (30:24)
10. Miedziński, Jensen, Brzozowski, Strzelec (d/3) 4:2 (34:26)
11. Łaguta, Holta, Gollob, Brzozowski 1:5 (35:31)
12. Łaguta, Miedziński, Przedpełski, Czaja 3:3 (38:34)
13. Miedziński, Jensen, Jabłoński, Holder 3:3 (41:37)
14. Gollob, Holta, Brzozowski, Jabłoński 4:2 (45:39)
15. Miedziński, Holder, Jensen, Łaguta (d/4) 5:1 (50:40)

Zobacz także:

Komentarze kibiców (14)

  1. netoperek pisze:

    Juniorzy niestety drepczą w miejscu. Przestałem już wierzyć w miłą niespodziankę. No może jakiś pojedynczy sukces ale chyba nic więcej. Co do Szuminy to był on w Toruniu w tzw. kontakcie ale miałem wrażenie że kluczowych momentach albo brakowało mu zdecydowania albo zmysłu taktycznego. Brawa za wynik i owy zmysł (walkę) w GP dla Emila! Coś pięknego! Wyrazy współczucia w związku ze śmiercią ojca.

  2. ebi pisze:

    Te laboutin, czy Ty czasem nie Jabłko z nazwiska ?

  3. boxer66 pisze:

    Formacja Dymek-Drabik ocenią to na spokojnie i wystawią odpowiedniego zawodnika z tego co wiem to mirek nie może jechać za szumine bo ma za dużyk ksm i nie zmieszczą się w limicie 40

  4. kibic74 pisze:

    Tragedii nie było,mogło być lepiej
    Najbardziej brakuje punktów Szuminy i juniorów.
    Nie wiem czy nie warto spróbować zestawienia Łęgowik Malczewski Jabłoński
    Juniorzy i tak nic nie jadą,więc wielkiej różnicy nie będzie
    Jabłuszko chyba jest w tej chwili pewniejszy niż Szumina,a temu konkurencja może wyjść tylko na +
    Teraz wie że ma pewne miejsce w składzie,to chyba troszkę olewa sprawę

    • sergio pisze:

      Moim zdaniem wariant: Łęgowik, Malczewski, Jabłoński można wypróbować na meczu z Gnieznem, bo oni raczej nie mają zbyt dobrych juniorów, natomiast w Gorzowie jest Zmarzlik, który robi różnice.

      • laboutin pisze:

        tylko że z tym Zmarzlikiem i tak sobie nasi nie poradzą… Stanowcze NIE dla Szuminy w kolejnym meczu! Gość znowu ma pewne miejsce w składzie, to zaczyna kaleczyć. Nikt nie chce powtórki z 2011 roku, odpoczynek dobrze mu zrobi. Czemu karać Jabłońskiego za lepszy występ sadzając go na ławce? Czaja i tak gówno pokazuje – wygrana w juniorskim a potem każdy bieg 40 metrów z tyłu. Wszyscy zawodnicy potrafią się dopasować do warunków na torze a Czaja odstaje, to samo było w Rzeszowie, to samo na meczu z Bydgoszczą u nas. Strzelca pominę, bo to chybiony zakup.

        Niech jedzie Łęgowik i Malczewski, do tego Jabol jako druga linia i zobaczymy co pokaże taki skład.

        • Faja pisze:

          Nie chce nic mówić, ale Strzelec pojechał ładnie w Toruniu. Mam malutkie nadzieje, że się obudził i za tydzień w niedzielę w końcu przywiezie tyle pkt ile od niego wymagano czyli około 6 :) pzdr

  5. robertus182 pisze:

    Ogólnie było OK.ale postawa pana Szombierskiego była do niczego kolejny mecz zawalił.jeśli zobaczę go w składzie na mecz z Gorzowem nie idę na mecz i będę zachęcał do tego moich znajomych!To tyle co miałem do powiedzenia pozdrawiam wszystkich kibiców Włókniarza.EMIL JESTEŚMY Z TOBĄ TRZYMAJ SIĘ.

    • Pedzik92 pisze:

      Ale jak śmigał w Rzeszowie to miło było patrzeć na jazdę Szuminy?
      Nie chcesz to nie idź. Nikt Cie siłą nie ciągnie.

      • laboutin pisze:

        Ekstra, wyszedł mu jeden mecz na trzy. Po prostu szczyt orgazmu. A miło było patrzeć na jazdę Szuminy z Bydgoszczą? Miło było patrzeć na jazdę z Toruniem?

        45. Mirosław Jabłoński 1,444
        51. Rafał Szombierski 1,294

        Kto bardziej zasługuje na jazdę w najbliższym meczu?

        • Viastore pisze:

          Niestety nie ważne, który z nich bardziej zasługuje na jazdę tylko, który się mieści z KSM. Przecież Jabłoński i tak nie może zastąpić Szombierskiego, bo ma za duży KSM, oczywiście ma to zastosowanie, jeśli jedziemy w optymalnym składzie Grisza, Emil, MJJ, Holta. Jabłoński może zastąpić tylko któregoś z wymienionej czwórki, ale taki manewr, raczej nie wyszedłby nam na dobre. Tak, że na dzień dzisiejszy Szumina nie ma “bata” nad sobą i miejsce w składzie ma, czy to się komuś podoba, czy nie. A Jabłoński musiałby pokazać, że jest lepszy od któregoś z czwórki Grisza, Emil, MJJ, Holta.

          • laboutin pisze:

            To naucz się liczyć. Jesli zamiast beznadziejnego Strzelca i bardzo przeciętnego Czaji wstawimy Łegowika (2.50) i Malczewskiego (2.50), to Mirek spokojnie mieści się właśnie za Szombierskiego, nie tykając przy tym Emila, Griszy, MJJ i Holty.

            Kalkulator i liczymy przed kolejnym głupim postem.

        • Pedzik92 pisze:

          Dwa mecze zawalił, a w dwóch swoje robił, bo co by nie mówić to nasza 2 linia i wywiązał się dobrze ze swoich zadań.
          Pokazujesz średnie? No to patrz z kim każdy jeździ w parze. Mirek ma z urzędu punkt w każdym wyścigu na naszym juniorze…
          Więc średnie to żaden wyznacznik.
          Stanowcze nie dla Komara. Chłopak jeździ jakby go zmuszali. Taka lepsza kopia Kreta z Rzeszowa. Aż oczy bolą patzeć jak jedzie ogony, a po meczu jeszcze zadowolony twierdzi że łapał się na szpryce i nie odstawał. Z czym do ludzi?
          Strzelec też nie jechał najgorzej. Fakt, że dał się objechać Przedpełskiemu chluby nie przynosi, ale kolejny punkt zabrał mu defekt.
          Jak dla mnie Szumina+Czaja+Strzelec to więcej niż Mirek+Komar+Łęgi.

      • robertus182 pisze:

        ale już nie śmiga i prawdopodobnie nie będzie,po prostu fuks

Dodaj komentarz