CKM Włókniarz SA ma nowego adepta

drabik_podpis

W sobotę oficjalnie klub CKM Włókniarz SA podpisał umowę z Maksymem Drabikiem, synem wielkiej legendy naszego klubu, Sławomira. Jesteśmy wielce usatysfakcjonowani z tego faktu i żywimy głębokie nadzieję, że umożliwimy temu utalentowanemu jeźdźcowi wymarzone warunki do sportowego rozwoju.

Przy okazji parafowania umowy z utalentowanym Maksymem Drabikiem, w którym drzemie spory potencjał, ponownie bardzo wielkim zaangażowaniem wykazał się sponsor strategiczny naszego klubu, firma K.J.G. Company. Nasz główny darczyńca zadbał, by młody jeździec miał odpowiednie warunki rozwoju w częstochowskim klubie i mógł skupić się na swojej sportowej karierze. K.J.G. Company otoczy opieką Maksyma Drabika.

Maksym Drabik nie posiada jeszcze licencji uprawniającej go do występów w oficjalnych zawodach żużlowych. Do egzaminu przystąpi w możliwie najbliższym terminie, już w barwach naszego klubu. - Być może termin egzaminu poznamy po konsultacjach telefonicznych w najbliższych dniach. Co do samej umowy, zaproponowaliśmy Maksymowi bardzo atrakcyjną ofertę i szybko doszliśmy do porozumienia. Jesteśmy niezmiernie zadowoleni, że Maksym będzie rozwijać się właśnie we Włókniarzu – oznajmił wiceprezes Dospel Włókniarza Częstochowa, Łukasz Kowalski. Jest to jednocześnie koniec spekulacji na temat przynależności klubowej Maksyma, które w ostatnim czasie w mediach się pojawiały.

Maksym Drabik urodził się 28.02.1998 roku. Od małego przejawiał zainteresowanie sportem żużlowym. Trudno, by było inaczej, skoro jego ojciec większość życia poświęcił na uprawianie tej dyscypliny. Od początku Maksym trenował na dużym owalu. Po pierwszych treningach zaczął też brać udział w galach lodowych organizowanych na lodowiskach rozsianych po całej Polsce. Fani od razu dostrzegli w nim charakterystyczną sylwetkę. Maksym podczas jazdy swoją posturą i zachowaniem wręcz idealnie odwzorowuje bowiem postać swojego ojca. Częstochowianie mają nadzieję, że nawiąże on do sukcesów Sławomira Drabika. Maksym, jeśli pozytywnie przebrnie przez egzamin licencyjny, w zawodach ligowych będzie mógł startować już od przyszłego sezonu.

Zobacz także:

Komentarze kibiców (8)

  1. netoperek pisze:

    Cały Sławek z początku swej kariery – tylko ojciec miał takiego “baranka” na głowie. W pierwszych startach naśladował Jarmułę przez balans ciałem i odchylanie lewej nogi do tyłu przy wyjściu z łuków. Powodzenia!

  2. maniakus pisze:

    Aktualizacja strony jak zwykle na czasie, tyle soe wydarzylo w weekand, a tu cisza. Widac jak klub ma gdzies kibicow

  3. orion174 pisze:

    BRAWO!!!!SŁUCHAJ OJCA A BĘDZIESZ WIELKIM ŻUŻLOWCEM!!!MAŁYMI KROCZKAMI DO PRZODU,NIE ZAŁAMUJ SIĘ JAK PRZEGRASZ,JAK WYGRASZ NIECH CI WODA SODOWA NIE WALI DO GŁOWY.TRZYMAM KCIUKI ZA CIEBIE,POWODZENIA!!!!!!!!

  4. jozef pisze:

    To nazwisko niekiedy bardziej zaszkodzi niz pomoze poniewaz kazdy bedzie go porownywal do ojca. Wszystko zalezy jak psichicznie zwladnie przejscie do seniorskiego wieku. Jeszcze daleka droga przed nim, jak narazie idzie w dobrym kierunku. Powodzenia

  5. wek pisze:

    Chlopak jedzie na samym nazwisku,zobaczymy co z tego bedzie!!!

  6. Flo pisze:

    Długo na to czekaliśmy. Świetna wiadomość :) Brawo dla działaczy, że potrafili przekonać niezdecydowanego Slamera. Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej. Maks to talent na miarę ojca, jednak nie wolno tworzyć zbędnej presji (jak choćby w Bydzi w przypadku Oskara Golloba), chłopak niech spokojnie sie rozwija, a krok po kroku osiągnie to na co go stać, a niewątpliwie stać na wiele. Oczywiście jak wcześniej sodówka do głowy nie uderzy. Wierze, że mając taki sztab ludzi u swojego boku będzie pozytywnie. Powodzenia!

  7. fanka CKM Włókniarz pisze:

    BRAWO

Dodaj komentarz