Włókniarz składa odwołania!

wazne_torunPO_czaja_strzelec

W niedzielnym spotkaniu rewanżowym Dospel Włókniarza Częstochowa z Unibaksem Toruń nie brakowało kontrowersji. Zarząd częstochowskiego klubu nie zgadza się z decyzjami podjętymi przez sędziego. Jak przekazał wiceprezes Łukasz Kowalski, klub wystosował do Ekstraligi dwa pisma, w których kwestionuje zasadność wydanych decyzji.

Klub CKM Włókniarz SA w pierwszym swoim piśmie zwrócił uwagę na ukaranie czerwoną kartką zawodnika drużyny gospodarzy Rafała Szombierskiego. Przypominamy, iż w trzecim wyścigu dnia, gdy para Unibaksu Toruń prowadziła podwójnie, “Szumina” jadąc na czwartej pozycji upadł na tor i bieg został przerwany. Z relacji świadków wynika, że arbiter nie wahał się natychmiast podjąć decyzji o wykluczeniu Szombierskiego do końca zawodów, co oznaczało ogromne osłabienie dla częstochowskiej drużyny. Sędzia powołał się na art. 69 ust 3.Regulaminu Zawodów Motocyklowych na Torach Żużlowych, który brzmi:

“W przypadku szczególnie nagannej niesportowej lub niebezpiecznej jazdy zawodnika oraz w przypadku szczególnie nagannego zachowania się lub postępowania zawodnika, sędzia wykluczy zawodnika do końca zawodów, przy czym, jeżeli to zachowanie lub postępowanie ma miejsce w czasie innym niż podczas trwania biegu, wykluczenie do końca zawodów jest skuteczne od momentu decyzji sędziego i nie oznacza wykluczenia z zakończonego biegu. W każdym przypadku, o którym mowa powyżej, wykluczenie jest równoznaczne z ukaraniem zawodnika “czerwoną kartką”. “ W opinii skarżących zachowanie Rafała Szombierskiego nie wyczerpuje znamion szczególnie nagannego niesportowego postępowania. Tym samym było brak podstaw do ukarania zawodnika czerwoną kartką.

Druga sprawa dotyczy anulowania trzech punktów Artura Czai zdobytych przez niego w 14 wyścigu. Mimo, że Jury zawodów pod przewodnictwem pana Leszka Demskiego w myśl sportowej rywalizacji postanowiło dopuścić juniora Dospel Włókniarza do startu, po dwóch dniach komisja orzekająca Ekstraligi zdecydowała wynik zweryfikować. W swoim odwołaniu zarząd częstochowskiego klubu zwraca uwagę na art. 27 ust. 5 regulaminu, który brzmi:

“Jury zawodów sprawuje najwyższą kontrolę i zwierzchnictwo nad zawodami w zakresie stosowania regulaminów sportu żużlowego oraz wykonywania zawartych przez podmiot zarządzający umów przy organizacji i podczas zawodów, na które zostało powołane.”

Więcej na temat tej sprawy wkrótce.

Zobacz także:

Komentarze kibiców (11)

  1. Ryano pisze:

    Smutne jest to, ze czlowiek placi za bilet, przychodzi na super widowisko, walke, rywalizacje.. a sedzie wszystko zalatwia juz w 3 biegu i tak naprawde psuje cala i tak naprawde to sedzie zdecydowal o roztrzygnieciu meczu juz w 3 biegu bez dwoch zdan.

  2. kalif pisze:

    I jeszcze jedno. Totalnie rozwala mnie argument, że Rafał upadł taktycznie i świadczy o tym m.in. jego szyderczy uśmiech … czy to jest jakaś brazylijska telenowela, wróżenie z fusów czy co? Na takiej podstawie osądzamy co tam się stało?

  3. kalif pisze:

    I bardzo dobrze. Trzeba walczyć, nawet jeśli to nic nie da to nie można odpuścić w takiej sprawie. I zgadzam się w 100% ze stanowiskiem klubu: co by było gdyby Rysiek nie miał defektu i wygralibyśmy ten dwumecz? To są finały najlepszej ligi na świecie i nie ma miejsca na takie błędy.

    Dodatkowo skoro sędzia czy nawet całe Jury nie zna regulaminu, to może czerwona kartka w takiej sytuacji też jest niezgodna z zasadami? Jak można mieć zaufanie do takiego sędziego? Z resztą sędzia Wojaczek już nie jeden raz miał różne wtopy – kiedyś w Tygodniku Żużlowym był artykuł na dwie strony z dziwnymi przypadkami łamania regulaminu przez tego sędziego: dopuszczał zawodników z kamerami zamontowanymi na kasku chociaż regulamin tego zabraniał, pozwalał znajomym przebywać w parkingu itd. Nie mówiąc już o aferze po śmierci Lee.

    W ogóle to jak to jest, że jak kluby odwołują się od krzywdzących decyzji sędziego to zazwyczaj z wynikiem nie można nic już zrobić (fakty zaistniałe na torze, czy jakoś tak), ale w drugą stronę (tak jak teraz jest z nami) to jakoś nie ma problemu zweryfikować wynik?

    A w ogóle jestem ciekaw, czy z takich przypadków losowych nie można się wybronić? Skoro zerwał się łańcuszek sprzęgłowy czy coś tam się zablokowało, to nie można tego udowodnić pokazując sędziemu zdefektowany motocykl? Orientuje się ktoś czy istnieje taka możliwość?

    A jeszcze wypowiem się w kwestii niektórych Toruńskich kibiców, którzy wylewają pomyje na nasz klub, zachowując się jakby ich klub i oni sami byli ideałami. Już zapomnieli jak rok temu podczas półfinału z Tarnowem ich działacze stali przy sędzi z zegarkiem w ręku i naciskali w sprawie ogłoszenia walkoweru? Jak Holder zostawił motocykl na środku toru bo przegrywali wyścig (czemu tu nie było czerwonej kartki?)? Wyzywają nas od płaczków, a to przecież ich zawodnicy są znani z kwestionowania toru gdziekolwiek się nie pojawiają. Ksywa płaczki nie wzięła się bez powodu. Pytają się czemu Rafał jechał skoro ma problemy z kręgosłupem, a co z Miedzińskim, który tydzień po złamaniu obojczyka w pamiętnym meczu z Lesznem również brał udział w zawodach? Ward pokazujący środkowy palec Gapie? Ale oczywiście to my jesteśmy kombinatorzy i przekręci. Ja tam wolę nasz brązowy medal lub czwarte miejsce wywalczone prawdziwie niż ich papierowy medal, ugrany przez sprzyjające decyzje sędziów. Pozdrawiam cały klub, zawodników i wszystkich kibiców.

  4. radek82 pisze:

    Odwołania można złożyć oczywiście ponieważ zbyt wiele jest niejasności zwłaszcza w 14 biegu.Zgłoszony Czaja w puste miejsce po konsultacjach z arbitrem i jury a w protokole Sajfutdinow.Po czym okazuje się że i tak Artur nie mógł jechać! Zdarliśmy gardła w 14 i 15 biegu a okazuje się że to i tak na nic ponieważ byliśmy świadkami czegoś co nie mogło mieć miejsca!Ręce opadają… Wygląda to tak jakby pan sędzia i jury zakpili sobie z tysięcy ludzi i zawodników którzy walczyli do końca chociaż nie miało to już sensu… Mimo to uważam że teraz ważniejsze dla nas to co przed nami czyli mecz o brąz oby bez takich cyrków…

  5. endraum pisze:

    Skoro panowie z Ekstraligi tak szybko i sprawnie zweryfikowali wynik meczu to niech w trybie pilnym równie sprawnie zweryfikują i ocenią prace sędziego zarówno w meczu w Toruniu i Cz-wie. Obsada sędziowska niedzielnego meczu wydała przyzwolenie na start Artura w 14 biegu meczowym, w końcu to nie są obserwatorzy, a decydenci dla których REGULAMIN jest narzędziem pracy i podejmowanie wątpliwych decyzji jest conajmniej nie poważne, nie profesjonalne i wypacza ten sport. Jeśli weryfikuje się wynik jako skutek błędu sędziowskiego/ mylnej interpretacji, to może i inne “błędy” ergo wątpliwe i kontrowersyjne decyzje sędziowskie na niekorzyść Włókniarza ktoś powinien zweryfikować :/ i wyciągnąć konsekwencje chociażby wobec obu sędziów.

    żal.pl

  6. magmac77 pisze:

    gdzie tu mowa o sporcie jak wszystkie karty rozdano pod stołem, ale nasze chłopaki pokazały pazur i klasę i możemy być z nich dumni. Unibax pewnie tytuł ma w kieszeni no chyba,że Miedziak rozwali Hampelka.Bo przecież jemu wszystko wolno.

  7. 1szejker pisze:

    Zbyt wiele spójnych wydarzeń miało miejsce w tych dwóch spotkaniach i na pewno nie można nazwać je przypadkowymi.
    Jedynym przypadkiem losowym to chyba defekt silnika Ryśka.
    Trzeba być ślepym i głuchym żeby nie wiedzieć co się dzieje.
    Coraz bardziej jedno do drugiego pasuje.
    Nie przypadkowo sędziami obydwu spotkań byli Panowie G. i W.
    Niestety nawet gdy jest to szyte tak grubymi nićmi to prawda pewnie i tak nie wyjdzie na jaw.
    No chyba że któryś z Panów zdecyduje się na autobiografię :))

  8. fanka CKM Włókniarz pisze:

    mnie tak zdenerwowal ten sędzia że chciałam po zawodach go walnąc butelką Trzymam kciuki za sprawiedliwość

  9. Edka pisze:

    Trzymajmy kciuki za sprawiedliwość i utarcie nosa cwaniakom i sprzedawczykom !!!!!!!!!!!!!

  10. jozef pisze:

    psuja ten sport prawnicy i sedziowie

  11. alien pisze:

    No czas najwyższy,nareszcie męskie decyzje.Powodzenia

Dodaj komentarz