Zawodnicy zadowoleni z pierwszych treningów

wazne_stadion

Za żużlowcami Włókniarza Częstochowa drugi trening w tym roku. Na obiekcie przy ul. Olsztyńskiej ponownie kółka kręciła niemalże cała kadra, zabrakło – Rune Holty, Grigorija Łaguty oraz Rafała Malczewskiego. Gościnnie pojawił się za to Sebastian Ułamek.

Pierwotnie w poniedziałek żużlowcy Włókniarza mieli udać się do Krsko, lecz dobre warunki atmosferyczne sprawiły, iż ostatecznie “Lwy” zostały na miejscu, gdzie trenować będą do środy włącznie, z niedzielną przerwą na prezentację. W Częstochowie pojawiła się dwójka nowych zawodników – Grzegorz Walasek oraz Peter Kildemand. Nie zabrakło także Artura Czai, Michaela Jepsena Jensena czy pozostałych młodzieżowców. Póki co nie trenują jedynie wspomniani już Łaguta i Holta.

Tak samo jak w dniu wczorajszym, tak i dziś, zawodnicy Włókniarza trenowali indywidualnie. Duński duet Kildemand-Jepsen Jensen trenował już za to spod taśmy i w pierwszej fazie treningu zdecydowanie górą był nowy nabytek czwartej drużyny Drużynowych Mistrzostw Polski. W drugiej części “Liglad” zrewanżował się swojemu rodakowi za trzy porażki z rzędu. W tej chwili jest ciężko na ocenę poszczególnych zawodników, ale widać, że są spragnieni jazdy i z niecierpliwością oczekują pierwszych sparingów. Póki co żużlowców jazdy traktują treningowo, nie testują jeszcze sprzętu, a jedynie wjeżdżają się w tor, tak jak np. Artur Czaja – Dobrze, tor jest super przygotowany i fajnie, że mogliśmy potrenować w Częstochowie, a nie jeździć tysiąc kilometrów. Dzisiaj już podczas drugiego treningu pierwszy raz się ścigałem i myślę, że to dzięki temu, że tor jest dobrze przygotowany i oby wszystko było tak dalej. Z torem nic się nie dzieje, nie ma żadnych dziurek ani zacinków.na razie jeżdżę na motocyklach z zeszłego roku, nowe stoją w domu. Na pewno będę chciał gdzieś jeszcze pojeździć, np. do Ostrowa, przetestować nowe silniki. Na jednym torze się tego nie da zrobić – przyznaje Artur Czaja.

Sobotnie jazdy tak samo jak i piątkowe trwały ponad dwie godziny. Niektórzy zawodnicy już powoli pakowali sprzęt, natomiast kilku reprezentantów Włókniarza jeszcze odbywało kolejne jazdy, by wykorzystać czas do maksimum. Dziś sprzyjała także pogoda. “Biało-zielony” w Częstochowie trenować będą co najmniej do środy, a następnie niewykluczone, że kibice w innych miastach będą mieli możliwość ujrzenia w akcji kandydatów do medalu Drużynowych Mistrzostw Polski – Nie wiem co tutaj w klubie mają zaplanowane. Ja będę chciał pojeździć na różnych obiektach. Nie ukrywajmy, ale jazda na jednym torze to nie jest to. Trzeba sprawdzać silniki i ustawienia na różnych torach, w różnych warunkach. Jazda w kółko na jednym owalu to nie jest to, co będzie mnie satysfakcjonowało w tym roku - przyznaje Mirosław Jabłoński.

Wczoraj gościnnie na treningach pojawił się posiadający kontrakt warszawski w pierwszoligowym GKM-ie Grudziądz Borys Miturski. Dziś do “Muchy” dołączył drugi z wychowanków Włókniarza, który podpisał kontrakt w tymże klubie – Sebastian Ułamek. Zawodnik na torze pojawiał się wraz z Rafałem Szombierskim oraz Mirosławem Jabłońskim i obok Grzegorza Walaska i wspomnianego “Jabola” testował sprzęt najdłużej.

Teraz przed zawodnikami dzień przerwy. W niedzielę żużlowcy spotkają się w Hali Częstochowa w dzielnicy Zawodzie, w sąsiedztwie stadionu żużlowego, gdzie wezmą udział w prezentacji zespołu. Od poniedziałku kadra już w komplecie z Rune Holtą i Grigorijem Łagutą na czele.

Rozmawiał: Konrad Cinkowski

Zobacz także:

Dodaj komentarz